Słudzy nieużyteczni Łk 17,7-10
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 09.11.2016
Słudzy nieużyteczni – Łk 17,7-10
Dlaczego „nieużyteczni’? To częsta myśl podczas czytania tego fragmentu. Niewolnik, bo tak jest w oryginale, wraca z pola zmęczony i ku wielkiemu jego rozczarowaniu nie czeka na niego gotowy obiad. Musi sobie sam coś przyrządzić. Nie tylko sobie ale najpierw swemu panu. Jednym słowem wraca z jednej pracy do drugiej. Pracuje więc na dwa etaty, dlaczego więc ma powiedzieć o sobie, że jest nieużytecznym niewolnikiem.
Kluczem do zrozumienia jest słowo „niewolnik”. Jedną i drugą pracę powinien był wykonać jako syn. A co to znaczy tak jak syn? Ponieważ inna jest motywacja jaką kieruje się w swym życiu niewolnik, a inną motywacja kieruje sie syn. Jeden i drugi wykonał tą samą pracę, tak samo szybko i tak samo starannie i solidnie. Niewolnik zrobił to, bo musiał, a syn bo chciał. Niewolnik zrobił to ze strachu, a syn z miłości do niego. Niewolnik z powodu swej zależności, a syn ze szczerego serca. Niewolnik czynił to będąc rzeczą należącą do swego właściciela a syn jako osoba wolna oddana całkowicie Ojcu z miłości do Niego.
Gdy wszystkie rzeczy na tym świecie czynimy z miłości do swego Ojca, który jest w niebie, wtedy, każdy nasz czyn, choćby najmniejszy, jest tak cenny dla Boga, że zawsze przynosi wielkie owoce nie tylko dla tego kto to czyni, lecz dla całego świata. Wtedy zarówno ten kto to czyni jak i owoc który rodzi się z tego czynu jest dziełem Bożym o najwyższym poziomie użyteczności.
Mława dnia 9.11.2016 r.