Wiara Kościoła
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 05.12.2016
Wiara Kościoła Łk 5,17-26
O czym mówił Jezus tłumom zanim przyniesiono Mu sparaliżowanego człowieka? (zob. Łk 5,17-26). Pismo nic o tym nie wspomina. Może mówił im , że każdy kto wierzy w Niego ma życie wieczne (zob. J 6,47) . Czy paralityk miał wiarę? Tego też Biblia nie wspomina. Natomiast, Jezus, widząc wiarę tych czterech mężczyzn niosących paralityka, rzekł do niego: «Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy» (Mt 9,2). Oto wiara Kościoła, a nie wiara paralityka sprawiła, że chory ten przyjął od Jezusa łaskę uzdrowienia! Uff, a to nowina!!! Tak, więc Twoja i moja wiara jest potrzebna całemu światu. Jeżeli będzie ufna, wierna i rozpłomieniona miłością do Jezusa nie tylko sprowadzać będzie na innych uzdrowienie lecz to co najcenniejsze: przyjęcie przez nich łaski wiary, a w konsekwencji łaski życia wiecznego.
Po co nam wiara Kościoła? Otóż poza łaską Bożą potrzebni są bracia i siostry w Kościele i ich wiara. Oni dbają, a raczej powinni zadbać nie tylko o twe życie w wymiarze cielesnym i psychicznym, lecz również duchowym.
Przykładem jest ewangelizacja uzależnionego od alkoholu Marka i jego dwóch kolegów w Płocku w 2012 roku. Normalnie ludzi dzieli się na tych z którymi chcesz mieć kontakt, albo chcesz mieć go od czasu do czasu, albo na ludzi obojętnych tobie i takich z którymi nie chcesz się kontaktować. Ci ludzie na ławce należeli do tej ostatniej grupy. Jednak to właśnie do nich podeszliśmy z Marianną, bo przecież Jezus nas do nich posłał. Poczułem, że potrzebują pomocy duchowej. Po ewangelizacji wszyscy oni stali sie dla mnie bliscy jak bracie, a szczególnie jeden z nich który uznał Jezusa za Pana, oddał Mu swe życie i przyjął największy dar Ducha Świętego czyli dar miłości wzniecający życie Boże w duszach ludzkich.
Drugi przykład to ewangelizacja Zygmunta, który ostatni miesiąc swego życia spędził w hospicjum. Rodzina jego nie była zainteresowana sakramentalnym zakończeniem życia Zygmunta. On sam nie miał wiary i nie był zainteresowany ani spowiedzią ani sakramentem chorych. Sprawa wyglądała beznadziejnie, a Zygmunt spokojnie szedł do piekła. Jednak dla Kościoła świętego ta sprawa nie była beznadziejna. Kościół podjął walkę i ewangelizacyjną, i modlitewną. W końcu Zygmunt przyjął i wiarę, i sakramenty a w kilka godzin później odszedł do nieba.
Trzeci przykład to ewangelizacja Krystyny. Tym razem do mojej umierającej siostry z Dobrą Nowina przyszli księża Pallotyni, a cały Kościół żarliwie modlił się o nawrócenie w zamówionych mszach świętych i modlitwach dziesiątek ludzi. Pierwszego dnia przyjęła sakrament uzdrowienia, drugiego sakrament pokuty a trzeciego dni przyjęła komunię świętą a kilka minut później umarła. Poszła do nieba, ta która przez ponad 20 lat nie chciała nic słyszeć o Jezusie i o Kościele nie mówiąc już o sakramentach. Dlaczego teraz jest w niebie a nie w piekle?
Oto odpowiedź: sprawiła to łaska naszego Pana Jezusa Chrystusa i wiara Kościoła. Amen.
Mława dnia 5.12.2016