Trwanie
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 27.07.2007
Treść modlitwy Pańskiej składa się z wezwania i próśb do Boga Ojca. Jezus uczy swoich uczniów, aby nazywać Boga swoim Ojcem i w ten sposób zobaczyć swoją godność jako dziecka Bożego oraz bliskość osoby, do której kieruje modlitwę. Pokazują naszą ufność i to że jest nie tylko Stworzycielem ale rodzicem bo narodził nas na nowo z Ducha przez wiarę w Jezusa i przez chrzest (J 3,3-5). C.d. poniżej w ,,Czytaj więcej"
Rozszerzona zawartość newsa
Ewangelizacja kończy się wezwaniem do trwania z Jezusem w Kościele jak gałązka winnej latorośli w winnym krzewie poprzez: karmienie się Słowem Bożym, Sakramentami, Modlitwą, i przebywaniem we Wspólnocie jak opisano to w Dziejach Apostolskich: ,,Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwie" Dz 2,42. Czyli są tu 4 elementy: Słowo Boże, Wspólnota Kościoła, Sakramenty, modlitwa. Jezus naucza o tym samym w Ewangelii Łukasza koncentrując się głównie na modlitwie.
We fragmencie Łk 11, 1-13 jest swoisty schemat modlitwy, ale również schemat karmienia się Słowem, Ciałem i trwania we Wspólnocie. Można by, więc w skrócie przedstawić ją tak:
1)Treść modlitwy – Łk 11,1-4
2)Forma modlitwy – Łk 11,5-8
3)Rezultat modlitwy – Łk 11,9-13
Treść modlitwy pańskiej składa się z wezwania i próśb do Boga Ojca. Jezus uczy swoich uczniów, aby nazywać Boga swoim Ojcem i w ten sposób zobaczyć swoją godność jako dziecka Bożego oraz bliskość osoby, do której kieruje modlitwę. Pokazują naszą ufność i to że jest nie tylko Stworzycielem ale rodzicem bo narodził nas na nowo z Ducha przez wiarę w Jezusa i przez chrzest (J 3,3-5).
Ta modlitwa jest streszczeniem Dobrej Nowiny czyli mówi że Bóg jest naszym Ojcem i przyszliśmy po to aby ogłaszać i przyjmować Jego świętość, stawać się świętymi, przyjmować Jego królestwo, Jego wolę, przyjmować Jego dary materialne i duchowe ujęte w modlitwie jako ,,chleb”, doznawać odpuszczenia grzechów oraz przyjmowanie zbawienia czyli ratunku przed złem i pokusami. Jest to ujęte w postaci próśb. Jest ich 5 u Łukasza a 7 u Mateusza.
Trzy pierwsze prośby kierują nas do chwały Ojca, cztery kolejne, będące jakby drogami do Niego, poddają naszą nędzę Jego łasce. Jest to modlitwa Kościoła: mówimy: ,,nas”, czyli prosimy dla siebie ale i dla innych.
Jezus uczy konkretów: Imię, Królestwo, wola ma się święcić, przyjść a kierować prośbę o chleb, o odpuszczenie grzechów, zbawienie czyli uratowanie od złego (z małej i dużej litery) i od pokus.
Mimo konkretów pod nimi kryją się i szersze treści o charakterze symbolicznym np. chleb powszedni - <<,, ...powszedniego". Wyraz ten, w języku greckim epioúsios, nie pojawia się nigdzie więcej w Nowym Testamencie. W znaczeniu czasowym jest to pedagogiczne powtórzenie owego "dzisiaj" ....W znaczeniu jakościowym oznacza to, co jest konieczne do życia, a mówiąc szerzej: wszelkie dobro wystarczające do utrzymania. Dosłownie (epioúsios: nad-zwyczajny) oznacza wprost Chleb Życia, Ciało Chrystusa,>> ( Katechizm Kościoła Katolickiego 2837)
Należy też wyjaśnić różnicę między tłumaczeniem w BT a oryginałem we fragmencie: ,, i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”. W oryginale greckim jest ,,i nie wprowadzaj nas w doświadczenie (pokusę)” co po łacinie brzmi ,,at ne nos inducas in tentationem” czyli nie próbuj nas bo – w domyśle – jesteśmy zbyt słabi aby im sprostać.
Ale Bóg sam nie kusi ponieważ:
,,Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują. Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg go kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy pocznie, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć".( Jk 1,12-15)
Widzimy, że w tej części są wszystkie elementy: SŁOWO - modlitwa wyrażona przez słowa, SAKRAMENTY - jest Słowo Wcielone - Jezus jako Chleb życia i WSPÓLNOTA - prośby Wspólnoty wyrażone przez słowa ,,nas” oraz MODLITWA.
W drugiej części Jezus przedstawia nam obraz modlitwy. Do pewnego człowieka przyjechał nocą przyjaciel lecz on nie miał mu co podać do jedzenia. Udaje się więc on do drugiego Przyjaciela. Oczywiście w tej przypowieści jest nim sam Bóg. Dom to obraz Jego Królestwa, którego zaczątkiem jest Kościół oraz wspólnota zbawionych w niebie tzn. świętych i błogosławionych (obcowanie świętych).
Co dzieje się w tym domu – Królestwie? Leżą z Ojcem w łóżku – to obraz duchowego zjednoczenie dzieci Bożych: synów i córek ze swym Ojcem Niebieskim i są to zarówno ci, którzy przeszli już przez to życie ale i ci którzy za życia zjednoczyli się duchowo z Nim w Kościele poprzez oddanie Jemu swego życia, zawierzenie Mu i wypełnianie Jego woli.
Chleb o który prosi człowiek to Sakramenty, które są przyjmowaniem Jezusa - Chleba Życia do swego wnętrza. Chleb jako pożywienie podtrzymuje życie ciała a Chleb Życia daje życie wieczne każdej duszy. Człowiek prosi Przyjaciela, czyli modli się do Boga o chleb czyli życie dla siebie ale i dla swego gościa. Bóg w odpowiedzi przychodzi ze swoim Słowem. Jest to Słowo, które mamy w Piśmie Świętym ale i w Tradycji (nauczaniu apostolskim) ale też Słowo, które otrzymujemy na modlitwie – czyli Słowo skierowane bezpośrednio do nas.
Następuje dialog. Najpierw Bóg mówi, że nie może spełnić prośby, bo przebywa z dziećmi i nie chce zakłócić im kontemplacji Boga. Ale jak wiemy dzień dzisiejszy w Planie Zbawienia to nie ostatni etap, ponieważ przed nami jest jeszcze paruzja czyli przyjście powtórne Pana. Święci w niebie oraz ci na ziemi (idący za Bogiem) są ze sobą i z Bogiem w komunii duchowej. Ci pierwsi modlą i wstawiają się za ludźmi a ci drudzy walczą, aby wytrwać w Bogu. Królestwo Boże ma przed paruzją wymiar trochę ziemski a trochę niebiański bo Bóg założył Królestwo "w niebie i na ziemi", Królestwo które już jest i które przychodzi a zaczyna sie w Jego Kościele i duszach ludzkich. Królestwo Boże już jest, przychodzi, dopełnia się aby osiągnąc swą ostatecznę formę w "czasach ostatecznych".
W tej ewangelicznej scenie Bóg najpierw odmawia, ponieważ wolałby, aby ten, który puka do Niego i prosi Go o chleb był ne na zewnątrz lecz raczej razem z Nim. On pragnie być również z przyjacielem, który przyjechał w gościnę. Gdyby przebywali z Bogiem w duchowym zjednoczeniu nie musieli by prosić o Chleb bo mieli by go pod dostatkiem w Domu Ojca.
Bóg wie, że człowiek jest grzeszny i niestety nie pragnie przebywać cały czas z Nim więc daje człowiekowi to o co on prosi. Jezus chwali tego człowieka za natręctwo czyli wytrwałość w modlitwie. On cieszy się z kontaktów z człowiekiem ale zauważmy, że ten człowiek przychodzi do niego gdy ma potrzebę czyli ta przyjaźń z Bogiem jest ze strony człowieka trochę interesowna.A przecież Bóg bardziej chce być Ojcem niż przyjacielem, pragnie miłości człowieka jak dziecka do Ojca bardziej niż tylko interesownej przyjaźni.
Widzimy w tej scenie jak Ojciec otwiera drzwi i daje swego Syna Jezusa - Chleb Życia tym którzy pragną. On przez swą śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie otwiera te drzwi. Więcej, On stając się naszym bratem czyni nas przez wiarę w Niego synami i córkami Ojca. I tu zaczyna się część trzecia...
On mówi: proście, pukajcie i szukajcie! O coś mamy prosić? Pukać w coś? Szukać czegoś? NIE! Nie coś, ale Ktoś, nie czegoś, ale Kogoś! Prosić o największy dar, który chce dać Bóg – On chce dać samego siebie! Mamy pukać do jego drzwi a raczej usłyszeć Jego pukanie i wpuścić Go do naszego wnętrza! To Jego Mamy szukać, przylgnąć do Niego, kontemplować Jego oblicze (Pwt 31,11), w Nim przebywać a On w nas (J 14). On mówi: kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. ,,Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie"(Pwt 30,19)
Tak więc On daje nam siebie przez swego Ducha bo gdy On zamieszka w naszej duszy czyni nas dziećmi Bożymi. Wtedy zaczyna nas przemieniać w siebie samego. Jezus mówi na koniec, że te wszystkie nasze prośby powinniśmy przedstawiać Bogu ale tak naprawdę to On chce dać jedną jedyną najważniejszą rzecz czyli Ducha Świętego a gdy On przyjdzie to przyjdzie do nas również Ojciec i Syn i rozpocznie się – PRZEBYWANIE ,,Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy u niego przebywać"(J 14,23) . On chce nas przygotować abyśmy byli ,,święci i nieskalani przed Jego obliczem" (Ef 1,4)aby celem naszego życia było przyjście do Jezusa, otrzymanie dziecięctwa Bożego, pozostanie i przebywanie z Nim teraz i na zawsze. Czy przychodzimy do Jezusa gdy chcemy coś od Niego, czy też razem z Nim przebywamy zaopatrzeni we wszystko a nade wszystko w Niego?
Zbigniew Kowalski