Posługa uzdrawiania w Kościele Katolickim
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 22.08.2007
POSŁUGA UZDRAWIANIA W KOŚCIELE KATOLICKIM

s. Angeline Bukowiecki, S.N.C.

Centrum chrześcijaństwa to JEZUS! Podstawowe przesłanie chrześcijaństwa brzmi: Jezus nas zbawia! Co to znaczy? W jaki sposób te słowa oddziałują na nasze życie? Od czego Jezus nas wybawia?
Jezus wybawia nas od grzechów osobistych i od skutków grzechu pierworodnego: osłabienia woli, nieuporządkowanych uczuć, choroby fizycznej i śmierci. Całkowitego wybawienia doświadczymy dopiero po naszym zmarwychwstaniu, ale proces zbawienia już się rozpoczął. W Ewangelii św. Marka 1, 15 Jezus mówi: "bliskie jest królestwo Boże".
Jezus uwalnia nas od wszelkiej choroby, która niszczy lub osłabia osobowość człowieka. Jezus uwalnia nas od niej i daje nam nowe życie, nową więź miłości i zjednoczenia z Ojcem w mocy Ducha Świętego. Innymi słowy, Jezus uwalnia nas od tych wszystkich elementów zła, które przeszkadzają nam w podjęciu nowego życia z Bogiem.


Jezus przyszedł, by:


1. dać nam nowe życie: wejść w osobową więź z każdym z nas, więź, która daje nowe życie przez Ducha Świętego.

- "Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości" (J 10, 10 b).


2. uzdrowić i uwolnić nas, uwolnić od wszelkich chorych elementów, które wymagają uleczenia w osobowości ludzkiej, by nowe życie w Duchu Świętym mogło w nas obfitować bez przeszkód.


Takie jest cudowne przesłanie Ewangelii! Jest niewiarygodne, a jednak prawdziwe. Lecz pozwoliliśmy, by to przesłanie było jedynie doktryną, a nie prawdą, w którą wierzymy. Nie wiemy, jak możemy się otworzyć na dotknięcie uzdrawiającej miłości Jezusa. Uzdrowienie jest po prostu wprowadzeniem w życie chrześcijańskiego przesłania zbawienia, wiary w to, że Jezus przyszedł, by uwolnić nas od grzechów osobistych, jak również od chorób fizycznych i emocjonalnych.


Czy to znaczy, że Jezus pragnie uwolnić nas od tych nieszczęść tu i teraz, w naszym życiu? Tak! Cóż bowiem znaczy imię "Jezus"? "Jezus" znaczy "Jahwe jest zbawieniem". Imię "Jezus" określa cel Jego przyjścia. Jezus był tym "namaszczonym", "Chrystusem". Przez swoje przyjście Jezus wyraził w słowach, a szczególnie w czynach, że: "Jahwe, Bóg, jest prawdziwie zbawieniem". Tak Jezus rozumiał swoją misję. Swój pobyt na ziemi poświęcił na uzdrawianie, uwalnianie, zbawianie.


Kogo Jezus uzdrowił? Jezus uzdrowił załamanych, tych, którzy potrzebowali uwolnienia i przebaczenia, tych, którzy byli chromi, niewidomi, trędowaci. Ewangelie przekazują nam więcej opisów uzdrowień fizycznych niż opisów przebaczenia grzechów. Gdy Jezus stawał przed złem, duchowym czy fizycznym, traktował je jako wroga. Każdy, kto z wiarą przyszedł do Jezusa, został uzdrowiony. Jezus przyszedł zbawić osoby, a nie tylko dusze. Żydzi nie rozdzielali w człowieku ciała od duszy. Taki podział był ideą grecką. Żydzi widzieli człowieka jako jedną całość, jedną istotę. Jezus przyszedł zbawić całą osobę: ducha, umysł, uczucia i ciało. Jezus przyszedł uwolnić cierpiących, bez względu na rodzaj cierpienia. Choroby ciała były częścią królestwa szatana, którego Jezus przyszedł pokonać.


W Łk 4, 16-21 Jezus wyraźnie i odważnie ogłasza swoją misję uzdrawiania:


Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, natrafił na miejsce, gdzie było napisane:

Duch Pański spoczywa na Mnie,
ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie,
abym ubogim niósł dobrą nowinę,
więźniom głosił wolność,

a niewidomym przejrzenie;
abym uciśnionych odsyłał wolnymi,
abym obwoływał rok łaski od Pana.

Zwinąwszy księgę oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Nim utkwione. Począł więc mówić do nich: "Dziś spełniły się te słowa Pana, któreście słyszeli".

Jak Jezus odpowiedział uczniom Jana Chrzciciela, gdy spytali Go, czy jest Mesjaszem, który miał przyjść? Odpowiedział im więc: "Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyzkują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi" (Łk 7, 20-23). Uzdrowienia dokonane przez Jezusa same w sobie były orędziem: Jezus przyszedł uwolnić człowieka. Te uzdrowienia były Jego przesłaniem. Były znakami dokonującego się zbawienia.


Jezus mówił czynami. Głosił zbawienie i to zbawienie, to wyzwolenie urzeczywistniało się w życiu tych, którzy zostali dotknięci przez Jezusa. Ta prawda ma charakteryzować nas, którzy ewangelizujemy. To, co głosimy ma urzeczywistniać się w tych, którzy nas słuchają.


Uzdrowienie osoby - jej ducha, umysłu, uczuć i ciała - jest zasadniczą częścią orędzia zbawienia, nie dziwi nas fakt, iż Jezus, wysyłając swoich uczniów, by głosili dobrą nowinę, by ewangelizowali, przekazał im moc dokonywania uzdrowień. Dotyczyło to dwunastu Apostołów i siedemdziesięciu dwóch uczniów:


Wtedy zwołał Dwunastu, dał im moc i władzę nad wszystkimi złymi duchami i władzę leczenia chorób. I wysłał ich, aby głosili kólestwo Boże i uzdrawiali chorych (Łk 9, 1-2).
Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. "Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże" (Łk 10, 1. 8-9).


Jezus dał im władzę i autorytet głoszenia tego samego orędzia, które On głosił. Jego dobra nowina była orędziem dynamicznym, a nie statycznym. Zawierała moc Bożą, władzę wyzwalania ludzi z ich nieszczęścia. Głoszenie szło w parze z uzdrawianiem. Ewangelię Mateusza, Marka i Łukasza opisują przekazanie uczniom władzy głoszenia orędzia i leczenia chorób (Łk 9, 1-2; 10, 1. 8-9; Mt 10, 1. 5-8; Mk 6, 7-13).


Chrześcijanie pierwszego wieku - nie tylko Piotr i Paweł - lecz Barnaba, Agabus, Filip, Szczepan, Sylas i inni zostali posłani, by głosić Ewangelię i uzdrawiać. Pierwotny Kościół, pierwsi chrześcijanie, mieli tę samą władzę głoszenia, uzdrawiania i wyrzucania złych duchów, którą miał Jezus.


To jest Kościół. Być Kościołem znaczy być konkretną, widzialną obecnością Jezusa w naszym świecie, głosić Dobrą Nowinę o miłości Bożej dla każdej osoby, uzdrawiać chorych, a przez to ukazywać, jak bardzo Bóg nas miłuje.


Kontynuujemy obecność Jezusa w naszym świecie - jesteśmy jego oczami, uszami, głosem, rękami i stopami. Jesteśmy przedłużeniem zbawiającej i uzdrawiającej mocy Jezusa w naszym świecie. Kościół jerozolimski, reprezentowany przez Piotra i Kościół nawróconych pogan, reprezentowany przez Pawła, nauczał i uzdrawiał jak Jezus. Mógł to czynić, gdyż sam Jezus czynił to przez nich. Jezus "pomnaża się" w każdym, kto staje się Jego świadkiem, aż po krańce świata. Dotyczy to również każdego z nas. Jezus połączył głoszenie i uzdrawianie - jak dwie strony monety. Kośiół pierwotny przejął tę tradycję.
Gdy prześladowania dotknęły pierwszych chrześcijan, co ci uczynili? W Dz 4, 29-30 czytamy, że modlili się o umięjętność głoszenia przez uzdrawianie:


A teraz spójrz, Panie, na ich groźby i daj sługom Twoim głosić słowo Twoje z całą odwagą, gdy Ty wyciągać będziesz swą rękę, aby uzdrawiać i dokonywać znaków i cudów przez imię świętego Sługi Twego, Jezusa.


Zauważmy, wspólnota pierwszych chrześcijan nie modliła się, by głosić i uzdrawiać, lecz by głosić przez uzdrawianie. Orędzie zbawienia było głoszone przez kontynuację dzieł, jakie dokonywał Jezus. Ten sam Duch Święty, który obdarzył Jezusa mocą, zstąpił z mocą na pierwotny Kościół i nadal zstępuje z mocą na nas, Kościół XX-go wieku!
Uzdrowienia, które charakteryzowały pierwotny Kościół, mają nas określać również dzisiaj. Jesteśmy przedłużeniem zbawiającej mocy Jezusa objawiającej się w naszych czasach. Chorzy są wśród nas. My sami potrzebujemy całkowitego odrodzenia. Na całym świecie są załamani ludzie, to ci, siedzący obok nas w ławkach kościelnych, którzy potrzebują uzdrawiającej i wyzwalającej miłości Jezusa.
Zakończenie Ewangelii św. Marka ukazuje nam bardzo jasno, iż wszyscy wierzący mają udział w misji Jezusa Chrystusa. W Mk 16, 15-18 czytamy:


"Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie".


Ty i ja jesteśmy wezwani do pełnienia misji Jezusa. Jesteśmy wezwani, by ewangelizować, to znaczy głosić dobrą nowinę o Jezusie Chrustusie i uzdrawiać chorych. W Dz 10, 38 Piotr w skrócie opisał publiczną posługę Jezusa:


Znacie sprawę Jezusa z Nazaretu, którego Bóg namaścił Duchem Świętym i mocą. Dlatego, że Bóg był z Nim, przeszedł On dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy byli pod władzą diabła.


Zauważcie, że Piotr bardziej podkreślił to, co Jezus uczynił niż to, co powiedział, ponieważ Jezus "czynił" orędzie Ewangelii. Pomyślcie przez chwilę, co by dokonało się, gdyby każdy uczciwie zastosował do siebie te wersety:


"Bóg namaścił mnie Duchem Świętym i mocą. Dlatego, że Bóg jest ze mną, idę dobrze czyniąc i uzdrawiając wszystkich, którzy są pod władzą diabła.".


Czyż nie byłoby wspaniałą rzeczą, gdyby cały Kościół odpowiedział tym, którzy proszą go o listy uwierzytelniające: "Idźcie i powiedźcie innym, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi" (por. Łk 7, 20-23).


Nasz Bóg jest Bogiem miłości! Miłuje każdego w głęboki, niepowtarzalny sposób.
I każdemu mówi:

Ukochałem cię odwieczną miłością,
dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość (Jr 31, 3).
Nie lękaj się... wezwałem cię po imieniu; tyś moim!
...Ponieważ drogi jesteś w moich oczach,
nabrałeś wartości i Ja cię miłuję (Iz 43, 1-5).


Bóg objawił się po stronie życia, jedności, zdrowia na duchu, umyśle, uczuciach i ciele. Bóg pragnie, abyśmy byli zdrowi. Bóg wysłucha modlitwy o uzdrowienie, chyba że jest jakaś przeszkoda lub choroba została dopuszczona z jakiejś głębszej przyczyny. Choroba sama w sobie jest złem, chociaż może z niej powstać dobro. Zazwyczaj nie jest wolą Bożą dopuszczanie choroby. Jednak w wyniku grzechu pierworodnego choroba dotyka człowieka. Według Nowego Testamentu normą jest raczej modlitwa o uzdrowienie niż o przyjęcie choroby. Choroba o wymiarze odkupieńczym jest raczej wyjątkiem, a nie regułą.
W Ewangeliach czytamy, że ktokolwiek przyszedł do Jezusa z chorobą, został uzdrowiony. Na przykład Mt 8, 1-3:


Gdy zszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto zbliżył się trędowaty, upadł przed Nim i prosił Go: "Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić". Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: "Chcę, bądź oczyszczony!" I natychmiast został oczyszczony z trądu.


W Mt 12, 15b czytamy, iż "wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich". W Mk 16, 17-18 Jezus powiedział, że znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą, "na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie". Zaprzeczenie lub minimalizowanie posługi uzdrawiania Kościoła jest pozbawianiem Ewangelii mocy, w miejsce której wchodzą pozbawione życia prawdy.
Chrześcijaństwo jest czymś więcej niż tylko doktryną, jest mocą. Słowo Boże ma moc; sakramenty mają moc; modlitwa o uzdrowienie ma moc. Jest nią moc Ducha Świętego przemieniająca nasze życie tymi środkami, niszcząca zło, które powstrzymuje nas od miłości Boga i bliźniego. Jezus wzywa nas do tworzenia wspólnoty ludzi troszczących się o siebie, noszących ciężary drugich i dzielących się dobrami, wspólnoty ludzi głoszących Dobrą Nowinę. Z wiarą możemy zacząć modlić się za alkoholika, by Pan pomógł mu odrzucić pragnienie picia; za narkomana, by porzucił nałóg; za chorego: niewidomego, głuchego, obłożnie chorego, by zostali uzdrowieni w imię Jezusa! Wtedy poznajemy prawdę słów Jezusa:


Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu.O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię" (J 14, 12-14). Możemy wierzyć w uzdrawiającą moc Jezusa, ponieważ On nas kocha. Nie pragnie, byśmy chorowali. Biblia mówi, że miłość Boża przewyższa miłość matki czy ojca:

Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona? A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie. Oto wyryłem cię na obu dłoniach (Iz 49, 15-16a).
Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą (Mt 7, 11).

Zatem, mamy prosić i oczekiwać z ufnością! Uzdrawianie jest niezmiernie ważne w całym chrześcijaństwie. Prowadzi nas do poznania i doświadczenia bogactwa Bożej łaski i miłosierdzia. Bóg pragnie dla nas pełni, życia w obfitości:

"Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości" (J 10, 10 b).


Pilnym zadaniem pastoralnym nowej ewangelizacji jest wezwanie do zaangażowania całego ludu Bożego. NOWA ewangelizacja ma być NOWA w swym zapale, NOWA w metodach i NOWA w sposobie wyrazu głoszenia i dawania świadectwa Ewangelii. Parafie winny stać się wspólnotami ewangelizującymi. Parafianie winni podjąć szkolenie "jak ewangelizować" i "jak modlić się za chorych". W każdej parafii winien powstać zespół uformowanych ewangelizatorów pełniących posługę modlitwy o uzdrowienie. Taki zespół powinien modlić się za tych, którzy proszą o pomoc, modlić się za chorych w domach i szpitalach. Ta posługa ponownie uczyni parafię widzialnym miejscem zbawienia, gdzie Dobrą Nowinę potwierdzają znaki i cuda dokonywane w imię Jezusa.



z ang. przełożyła Maria Kantor