Trzy postawy na modlitwie
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 12.10.2010
Trzy postawy na modlitwie
XXIX Niedziela Zwykła, C; Wj 17,8-13; Ps 121,1-8; 2 Tm 3,14-4,2; Hbr 4,12; Łk 18,1-8
Mława, 17 października 2010 roku.
W tej Ewangelii widzimy postawę cierpliwej i wytrwałej modlitwy. Człowiek z wiarą prosi Boga o interwencje. Otrzymujemy zapewnienie, że ta interwencja nastąpi.
Minutka refleksji: przypomnieć sobie jakąś wysłuchaną modlitwę i przypomnieć sobie niewysłuchaną modlitwę – przynajmniej taką, która wydaje się nam, że nie została wysłuchana.
Rzadko bywa tak ażeby Bóg natychmiast po jednej modlitwie wykonał to, o co się prosi. Czasami modlimy się latami o coś lub za kogoś.
Wiele jest takich wysłuchanych i jakby „niewysłuchanych” (w cudzysłowie) modlitw. Niewysłuchanych rozumianych w sensie nie stwierdzenia Bożej interwencji. Mamy doświadczenie długotrwałego i ciągłego modlenia się w różnych intencjach. Stwierdzamy brak interwencji lub poprawę stanu rzeczy, więc modlimy się dalej. W ogóle stwierdzamy, że ciągle się za kogoś modlimy i ktoś za nas. Patrzymy na życie tak jak w pierwszym czytaniu, jako bitwę, w której jeden walczy a drugi modli się o zwycięstwo w tej walce.
Podobnie sami mamy każdego dnia taki czas walki. Czas działania oraz czas modlitwy, wstawiania się do Boga. Widać to najlepiej w ewangelizacji. Jeden ewangelizuje drugi modli się w tej intencji. Tak jak w pierwszym czytaniu gdzie Jozue na czele wojski izraelskich walczy z Amalekitami a Mojżesz modli się o zwycięstwo. Sukces zależy od Boga, ale również od postawy Jozuego i postawy Mojżesza. Tak wiec w apostolstwie jest jakiś, Jozue czyli ewangelizator, który głosi a oraz jakiś Mojżesz, czyli grupa modląca się, która wstawia się do Boga. O co? Oczywiście o to, aby ewangelizator był dobrym narzędziem w ręku Ducha Świętego a ewangelizowani otworzyli się na Jego działanie.
Przy rozważaniu kwestii modlitwy nie należy zapominać o fragmencie 1J 5:14, który brzmi: "Ufność, którą w Nim pokładamy, polega na przekonaniu, że wysłuchuje On wszystkich naszych próśb zgodnych z Jego wolą." Pozostawiam to bez komentarza.
Modlitwę opisana w tym fragmencie Ewangelii możemy nazwać modlitwa prośby.
Ale czy Bogu tylko o to chodzi? Popatrzmy na 3 postawy modlitewne człowieka
1.POSTAWA MAGICZNA – tzw. modlitwa mantra lub zaklęcie. Wynika ona z takiego wierzenia i praktyki modlitewnej opartej na przekonaniu jakiegoś bóstwa, które można opanować za pomocą odpowiednich zaklęć i czynności.
Można to przedstawić w następującym obrazie: Jezus jest u twoich stóp a ty siedzisz na tronie swojego życia i kierujesz do Niego następującą modlitwę: „Proszę daj mi zdrowie i pomyślność dla mnie i moich bliskich a jak mi to dasz będę się do Ciebie modlił, a jak nie to nie będę”
To postawa Heroda, który prosi Jezusa o jakiś znak lub cud, aby w Niego uwierzył (Łk 23, 8-10). Przykładem są tak zwane łańcuszki. Trzeba zmówić modlitwę i wysłać określoną ilość. Gdy to się nie zrobi i przerwie łańcuszek to będzie nieszczęście.
To może się stać również z pobożnymi czynnościami wykonywanymi nie sercem, ale w sposób zewnętrzny. („Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie.” Mt 15,9).
Nawet nasza modlitwa czy dobry uczynek może mieć w sobie taki swoisty handelek z Panem Bogiem. „Coś za coś”, czyli myślenie typu ja Ci Panie dam modlitwę, dobry uczynek, litanię a Ty mi w zamian daj ….pieniądze, pracę, zdrowie, dobry stopień, stanowisko itp.
Postawa wobec Boga podobna jest do sytuacji człowieka wrzucającego pieniądz do automatu z coca-colą. Wrzucamy monetę i mamy puszkę coca-coli. Wypowiadamy modlitwę lub robimy dobry uczynek i czekamy, aby Bóg dał o to, o co prosimy. Gdy Bóg nie spełni wycofujemy się, wątpimy w modlitwę, przestajemy chodzić z Jezusem, wchodzimy na drogę samozbawienia według hasła „mój los w moich rękach”. W nas też może zrodzić się taka magiczna postawa.
2.POSTAWA WIARY
Obraz tej postawy: Jezus siedzi na tronie twojego życia a ty u Jego stóp. Oddałeś Mu siebie i swoje życie w akcie zawierzenia. Mówisz do Niego:„Proszę daj mi zdrowie i pomyślność dla mnie i moich bliskich a jak mi to dasz będę się do Ciebie modlił a jak nie dasz to i tak będę się dalej modlił”. Jest to niewątpliwie postawa wiary.
Przykładem takiej modlitwy jest sytuacja pokazana w Ewangelii. Człowiek prosi i nie otrzymuje od razu, więc prosi dalej. Jest wytrwały i cierpliwy, wierzy, że kiedyś otrzyma.
Wiele jest przykładów modlitwy z wiarą w Piśmie Świętym np. modlitwa setnika z Kafarnaum („powiedz słowo a sługa będzie uzdrowiony – Łk 7,1-10), modlitwa syrofenicjanki (Mt 15,21-28).
Czy jednak o taka postawę chodzi Jezusowi?
3.POSTAWA PRZYJACIELA LUB OBLUBIEŃCA
Obraz tej postawy: Jezus siedzi na tronie twego życia, ty u Jego stóp. Mówisz do Niego: Jezu powiedz mi, co mam czynić a ja to spełnię. Jaka jest Twoja wola wobec mnie, powiedz mi, jakie są Twoje plany wobec mnie a ja to wypełnię z Twoją pomocą”
Już nie zwracasz się do Niego i nie zasypujesz Go swymi prośbami, ale pytasz się pokornie jak jest Jego wola i co masz uczynić, aby tą wolę wypełnić. A potem ją wypełniasz
Przykładem takiej postawy jest dialog Maryi z Archaniołem Gabrielem. Dowiaduje się, jaka jest wola Boża wobec Niej, rozeznaje, w jaki sposób to nastąpi a w końcu, poddaje swoją wolę, woli Bożej.
Podobna jest postawa Jezusa w Ogrójcu „Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!" (Łk 22,42)
Trzecim przykładem jest rozmowa małego Samuela z Bogiem. Bóg zwraca się do niego:"Samuelu, Samuelu!" Samuel odpowiedział: "Mów, bo sługa Twój słucha" (1 Sm 3,10).
Pierwsza postawa i druga opisana powyżej to: „słuchaj Boże, co do Ciebie mówię i wypełnij to”. A trzecia: „mów Boże a ja Cię wysłucham i wypełnię”
Widzimy, że w pierwszej i drugiej postawie jest ten sam element: Bóg ma nas wysłuchać, bez względu czy siedzi na naszym tronie życia czy tez nie. Dopiero w trzeciej powierzamy siebie i całe swe życie a nade wszystko swoje serce i swoją wolę w ręce Chrystusa. Widzimy teraz, że w tej drugiej postawie, tak naprawdę, nie oddaliśmy wszystkiego. Jezus pozornie siedzi na tronie naszego życia.
Do tego momentu, w pierwszej i drugiej postawie, nasze życie duchowe było bierne, ponieważ to my działaliśmy. Potem jednak przy trzeciej postawie, kiedy oddaliśmy swoja wolę Jezusowi Duch Święty zaczyna działać z mocą w nas. Od tego momentu jesteśmy w stanie wykonać rzeczy, które nigdy dotąd nie mogliśmy uczynić. Widzimy znaki i cuda, które Bóg dokonuje przez nas. Stajemy się kanałem Bożej miłości, łaski i mocy.
Tu dopiero zaczyna się prawdziwe życie duchowe, bo swą rękę włożyliśmy w rękę Chrystusa i pozwalamy się prowadzić tam gdzie już nie ja chcę, ale chce tego Chrystus. Już nie ja żyję, ale żyje we mnie Chrystus.
On podnosi nas z klęczek i sadza na swoim tronie. Czyni ciebie swoim przyjacielem Mówi do nas: „już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego”. Rozmawia z nami a my z Nim. Idziemy razem.
Tu zaczyna się nasze uczniostwo, to jest prawdziwe nawrócenie - szukanie woli Bożej i wypełnianie jej.
Jak się dowiedzieć, jaka jest Jego wola wobec ciebie? Trzeba rozeznawać, rozmawiać z Nim na medytacji i na modlitwie. Odczytywać wydarzenia naszego życia. Nie ma wspólnego życia z Bogiem bez indywidualnej z Nim rozmowy.
Panie Jezu już nie chcę Cię prosić o dobra dla siebie lub dla innych, ale chcę usłyszeć, jakie są Twoje pragnienia. Chcę poznać Twoje plany wobec Mnie. Gdy je poznam pragnę wypełnić Twe plany i nie tylko chcę, ale z Twoja pomocą je wypełnię.
Ty nie dajesz zadania, które nie mógłbym wykonać. Już cieszę się, że objawisz mi Twoje zamierzenia wobec mnie. Mów Panie a moją rozkoszą będzie spełnić to, co Ty chcesz. Być może będę się wzdrygał, aby wypełnić to wszystko, co zamierzyłeś wobec mnie. Być może cierpienia, być może trudy, ale ważniejsza dla mnie nie są moje pragnienia, lecz Twoje. Niech nie moja, lecz Twoja wola się spełni.
Zbigniew Kowalski