Świątynia - List do Wojciecha
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 27.07.2011
Świątynia

Serce duszy człowieka określa się jako najgłębszą świątynie twej duszy w której mieszka Bóg. Możesz z Nim spotkać się wewnętrznie jeśli tego pragniesz. Żydzi w świątyni Jerozolimskiej nie dopuszczali wszystkich do świątyni. Było kilka kręgów do których mieli dostęp mniej lub bardziej liczne grupy osób. Do tzw. świętego świętych miał dostęp tylko najwyższy kapłan i to tylko raz w roku, w tzw. Miejscu świętym tylko niektórzy kapłani, potem przedsionek, dziedziniec kapłanów, dziedziniec izraelitów, dziedziniec kobiet i dziedziniec pogan. Człowiek w swym sercu też ma różne dziedzińce, miejsce święte i miejsce najświętsze. Kto tam jest? A może co tam jest? Czy tylko sam Bóg, czy też może jakiś bożek lub kilka bożków. A może ja sam jestem tym bożkiem. Czasami może to być inny człowiek. Czy chronię mojej świątyni przed złem, bożkami i niewłaściwymi przywiązaniami. A może to nie świątynia lecz moje więzienie?


Kto lub co jest w świątyni twojej?


Po pierwsze - o świątyni swego serca trzeba przychodzić codziennie i oddawać cześć Bogu. Nie omijać swej świątyni. Zachodzić tam jak najczęściej a najlepiej nigdy z niej nie wychodzić. W każdej chwili nie tylko na modlitwie, czy to w pracy czy odpoczynku uwielbiać Boga.
Po drugie – z tej świątyni usunąć wszystkie inne bożki znane pod nazwą niewoli zmysłów, niewoli mamony i niewoli pychy (egoizmu). Gdy oddajesz cześć tym bożkom, a 99% populacji tak czyni, jesteś niewolnikiem pewnych przeżyć, rzeczy i osób. Niewolnictwo to można nazwać inaczej nieuporządkowanymi przywiązaniami, które powodują, że nie możesz a nawet nie chcesz zbliżyć się do Boga i nie jesteś zdolny do miłości bezinteresownej (tzw. Miłości Bożej lub miłości agape).
Dlaczego? Ponieważ jak każde przywiązanie trzyma cie na uwięzi przy twoim bożku. Dlatego trzeba usunąć Bozki z twojego serca i przylgnąć do Boga. To dwa niezbędne kroki, które musisz poczynić aby być prawdziwie wolnym. Proces ten zwie się nawróceniem.
Jeżeli w twym sercu jest i Bóg i bożki to jesteś podobny do czciciela wielu bóstw (Bogu świeczkę a diabłu ogarek) lub wyznawcy New Age gdzie dobro zmieszane jest z dobrem jak w dobrym winie do którego dodano truciznę. Gdyby wypić samo wino to by nie zaszkodziło lecz gdy dodamy trucizny to na nic zda się „dobroć” wina ponieważ trucizna pod przykrywką wina zabije cię.
Musisz oczyścić swą duszę lub jak kto woli swe serce czyli świątynię twojego życia. Ten kto jest czczony w tej świątyni ten też jest głównym motywem twego życia. Jeśli to będzie mamona to właśnie to będzie motywacja twego życia a jeśli Bóg to On będzie Tym według którego podejmować będziesz wszystkie decyzje twego życia.


Jak doprowadzić do oczyszczenia z bożków?


Poznać, pokochać i naśladować Jezusa i prosić codziennie o laskę i moc aby wypełnić wolę Jego. To codzienna walka polegająca na wyrzekaniu się grzechu i szatana, wyrzekania się swoich pomysłów na życie a przyjmowanie woli Bożej. To codzienne pytanie się Jezusa o wszystkie ważne sprawy, plany. To realizacja tych planów. Plany Boże można poznać po tym, że są to trudne zadania, niewdzięczne, związane z cierpieniem i prześladowaniem ze strony ludzi. Dalej, to codzienne przyglądanie się swym pragnieniom i odrzucanie tych pragnień które prowadzą do niewoli grzechu. To codzienne podejmowanie pracy nad sobą i przywoływanie Ducha aby cię przemienił.
Na koniec jeszcze o jednym niewłaściwym przywiązaniu. To przywiązanie do pewnych osób. Z jednej strony jesteś wezwany aby żyć w jedności z człowiekiem, dawać siebie innym, kochać ich ale z drugiej nie dać się przez nich zniewolić. Do świątyni twego serca wchodzą inne osoby. Coś od ciebie chcą, maja wobec ciebie pewne pragnienia abyś je wypełnił. Nie przywiązuj się do nich bo nie chca ciebie lecz czegoś co sami potrzebują. Mogą to być różne rzeczy i „usługi” a nawet zaborcza miłość matki wobec swego dziecka. Ty również pragniesz aby inni coś dla ciebie zrobili. Nie przywiązuj innych osób do siebie bo nie chcesz tej osoby tylko dla niej samej ale aby zaspokoiła jakieś twoje pragnienia. Człowiek wtedy nie realizuje Bożych planów lecz albo swoje wypełnia albo plany tych którzy coś od ciebie pragną.
Właściwą relacja z nimi jest miłość agape czyli miłość Boża albo miłość bezinteresowna. Oznacza to, że trzeba się starać aby nie przywiązywać się do ludzi ani ich nie przywiązywać do siebie.


Trzy pozytywne związania

Są tylko trzy wyjątki odnośnie przywiązań. Pierwszym wyjątkiem jest sakramentalne małżeństwo. Dlaczego? Bo Jezus powiedział „co Bóg zwiąże człowiek niech nie rozdziela”. Bóg jest więc trzecia osobą w małżeństwie i Tym co małżonków wiąże.
Drugim to oddanie się Bogu i Kościołowi poprzez przyjecie święceń kapłańskich, zakonnych lub innej formy życia konsekrowanego.
Trzecim takim wskazanym a nawet niezbędnym i koniecznym węzłem jest duchowe związanie z Bogiem, które dokonuje się przez chrzest, wiarę i nawrócenie. Czyli duchowe zjednoczenie się z Nim jeszcze za ziemskiego życia, codzienne trwanie przy Nim, bycie z Nim w duchowym małżeństwie. Tak jak w małżeństwie nie powinno być dwóch dróg lecz małżonkowie powinni iść jedna wspólną droga tak w małżeństwie duchowym z Bogiem ma być jedna droga czyli wspólna droga z Jezusem, w zdrowiu i chorobie, w pomyślności i nieszczęściu, w cierpieniach i radościach. Ta drogę można scharakteryzować jako krew, pot i łzy dlatego nieliczni na nią wkraczają a jeszcze mniej jest tych co wytrwają na niej. Jednak „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.