Jak być sługą Pana? (J 2,1-11)
Dodane przez Zbigniew Kowalski dnia 26.08.2011
Człowiek gdy wypełnia wolę Pana jest jak ci co na polecenie Jezusa napełnili stągwie wodą. To woda naszych ludzkich wysiłków, które czynimy dla Pana. On przemienia te wysiłki na swą łaskę. Nade wszystko na łaskę miłości i wiary. Słudzy potem zanieśli tą łaskę innym ludziom. Widać jak ważne są nasze wysiłki i determinacja w wypełnieniu nie swojej lecz Bożej woli. Boża wola często wydaje się nam bezsensowna.
Podobnie było w Kanie Galilejskiej. Przecież jaki sens był w tym aby napełniać stągwie wodą. Prawdopodobnie słudzy nie wykonaliby tego polecenia, lecz usłuchali zachęty i świadectwa innych ludzi, w tym przypadku Maryi. Podobnie uczynili słudzy Naamana, którzy przekonali go aby zanurzył się 7 razy w Jordanie i w ten sposób doznać oczyszczenia z trądu (2 Krl 5,13). Maryja powiedziała – „uczyńcie wszystko”. Nie tylko część zadania lecz wszystko, nawet gdyby wydawałoby się wam to nielogiczne. Słudzy uczynili to w sposób solidny – wypełnili stągwie po brzegi. Nowego wina było: 6 stągwi x od 2 do 3 miary każda po 40 litrów = od 480 do 720 litrów. Gdyby wesele było nawet dla kilkusetnego tłumu i każdy wypiłby tyle samo to i tak wszyscy byliby pijani.
Tak często jest, że gdy zaczynamy rozeznawać wolę Pana otrzymujemy od Niego polecenie które wydaje się nam bez sensu. Dopiero gdy je wykonamy widzimy sens i logikę Bożego planu. Efektem tego zdarzenia w Kanie było to że goście jeszcze bardziej się upili, ale o wiele ważniejsze jest to że uczniowie Jezusa upili się wiarą i miłością Bożą. Owszem mieli wiarę tak jak ci goście weselni mieli w sobie wino, które pili na tym przyjęciu lecz teraz tą wiara upili się do nieprzytomności czyli do szaleństwa miłości do Jezusa. Cała ta sytuacja pokazuje role Maryi w naszym życiu. Widać, że Bóg nie chce zabierać nam wolności, pozwala błądzić człowiekowi, grzeszyć, czynić zło aby ten z własnej woli na drodze nie swoich pożądań lecz na drodze miłości do Boga zaczął walczyć ze złem, grzechem w sobie i innych. Bóg chce naszej aktywności, czynienia ziemi poddanej sobie ale nade wszystko pragnie poddania swej woli, woli Bożej. Pragnie od nas walki z grzechem i pożądaniami. Walki z własnym egoizmem, rezygnowaniem z siebie, zapierania się siebie, tak aby tylko wypełnić nie swoją ale wolę Boga.
Maryja zna stosunek Boga do człowieka, ale jednak prosi Go o interwencje. Prosi aby mimo zasady nie ingerowania w wolność człowieka zadziałał tak aby człowiek nawrócił się. Maryja robi to cały czas. Zaufaj jej. Ona jest Tą która nieustannie prosi o Boże interwencje w twoim życiu. Przychodź do niej ze swymi prośbami. Niech ta twoja prośba będzie, po pierwsze, prośbą o siłę w wypełnieniu Bożej woli. Po drugie o siłę i determinacje w porzucaniu swojej woli. Maryja jest mistrzynią świata w poddawaniu się woli Bożej i jej wypełnianiu według zasady: wszystko dla Boga i ludzi a nic dla Mnie. Amen.

Mława, 26.08.2011r.

autor: Zbigniew Kowalski