|
|
| Obraz piekła |
W mojej wyobraźni zobaczyłem obraz piekła. Zobaczyłem, że wieczne potępienie to nie tylko stan nieszczęścia z powodu braku łączności z Bogiem i niemożność pocieszenia się czymkolwiek np. przez sen, używki, jedzenie czy przyjemności itp. Piekło to stan oddzielenia od Boga, ale jednocześnie spotkanie się z istotami, z którymi dusza ludzka nigdy nie chciałoby sie spotkać. Tymi osobami są demony, które katują bez wytchnienia dusze ludzi potępionych. Potępieni trafiają w ręce złych duchów, które zadają im najbardziej przerażające męki. Diabły katują te dusze właśnie tymi mękami, których te dusze boją sie najbardziej.
Najczęściej w Piśmie Świętym przy opisie piekła mowa jest o ogniu np. w przypowieści o bogaczu i Łazarzu (zob. Łk 16,24) lub gdy w Apokalipsie św. Jana mowa jest o „jeziorze ognia” (Ap 20,10.14-15) do którego wrzuceni będą na wieczność zarówno potępieni jak i szatan wraz z demonami. Ogień ten jest czymś konkretnym i rzeczywistym. To ogień złości i nienawiści własnej do Boga, bliźnich i siebie samego. Ogień ten sprawia zarówno w duszach potępionych jak i w demonach niewysłowione męczarnie. natomiast święci w niebie płoną ogniem miłości do Boga, bliźnich i siebie samych. Ten ogień daje im niewysłowione szczęście, błogość i radość.
Zobaczyłem w wyobraźni palenie duszy ludzkiej żywcem. Zastanawiałem się jak to możliwe aby dusza doznawała cierpienia skoro nie ma ciała a co za tym nie ma zmysłów, które odbierałoby bodźce. Przecież kiedy człowiek za swego ziemskiego życia oparzy jakąś część ciała odczuwa wielki ból właśnie poprzez zmysły, a konkretnie receptory. Te receptory przesyłają bodziec do mózgu. Przekaz bodźca jest tak silny, zwłaszcza gdy oparzenie jest rozległe, że organizm ludzki odbiera to jako ogromny ból. Gdy ból przekroczy pewną granicę wtedy człowiek traci przytomność i przestaje przeżywać te cierpienie świadomie, ponieważ świadomość jest wyłączona. Na przykład, gdy człowiek jest spalany na stosie, to prędzej czy później traci przytomność i wtedy już nie cierpi. W piekle jest inaczej. Dusza nie spala się ani nie traci przytomności. Musi ciągle tak cierpieć w tym płomieniu.
Wtedy zadałem pytanie: Jak to możliwe, przecież to jest dusza i nie może odczuwać tego co odczuwa ciało. Dusza nie ma przecież zmysłów. Wtedy zrozumiałem, że męki piekielne mają to do siebie że są tak odczuwalne jakby dusza miała ciało. Ogień też nie jest materialny, lecz duchowy, a jednak realny i odczuwalny jako gorący płomień. Dusza w piekle cierpi tak jakby miała ciało, a ten niematerialny ogień jest prawdziwym ogniem. Jednak jest pewna różnicą między przypalaniem ciała na ziemi i przypalaniem duszy w piekle. W pierwszym przypadku ciało prędzej czy później ulegnie zniszczeniu, człowiek umiera i przestaje odczuwać cierpienie. W tym drugim przypadku przypalana dusza cierpi tak samo, jednak ani nie umiera, ani nie traci przytomności, lecz cierpi w nieskończoność. Jest duszą nieśmiertelną, więc nie umiera. Na wieki poddawana jest nie kończącym się katuszom. Dusza ta musi cierpieć w nieskończoność w najstraszniejszych katuszach i nie może ich przerwać. Utraciła ziemskie życie w momencie, gdy nie posiadała łaski uświęcającej. Na wieki więc utraciła życie Boże i wolność i zdana jest całkowicie na demony. Złe duchy będą katowały dusze ciągłym konaniem, lecz dusze te nie będą mogły umrzeć, ponieważ juz umarły, a mając cechę nieśmiertelności trwać tak będą nieskończoność.
Różne będą rodzaje tego konania. Te dusze, które bały się wyrywania paznokci, będą przez te demony męczone wyrywaniem paznokci. Ci którzy bali sie dzikich zwierząt będą zagryzani żywcem i zjadani przez dzikie zwierzęta. Tak diabły będą czynić z tymi duszami przez wieczność. Zobaczyłem jak dusze bojące się zamkniętych przestrzeni zamykane są w trumnach i chowane pod ziemią, gdzie konają tak jakby się dusiły z braku powietrza mimo, że w piekle nie ma ani ziemi, ani powietrza, ani jakiejkolwiek materii. Piekło jest niematerialne, aż do czasu powtórnego przyjścia Chrystusa i sądu ostatecznego. A jak będzie potem? Nie otrzymałem zrozumienia co stanu dusz po sądzie ostatecznym po powtórnym przyjściu Chrystusa.
W piekle są różne rodzaje konania i mąk np. konanie na krzyżu, czyli tego rodzaju konanie od którego najbardziej dusze te za życia ziemskiego uciekały. Nie chciały za życia umierać dla grzechu, swych pożądań i bożków tego świata aby narodzić się do życia w Bogu. Dusze te odrzuciły Boga, a pokochały bożki. Dlatego w piekle demony przykuwają je do krzyża, a dusze cały jakby konają w konwulsjach przedśmiertnych.
Zobaczyłem, że to nie Bóg sprawia te katusze, ponieważ za życia ziemskiego ludzie sami z własnej woli odłączyli się od Boga. To była ich suwerenna decyzja. Dusze te dobrowolnie wybrały stan bez Boga, wybrały życie bez Niego. Kto tak żyje na ziemi i nie zmieni swej decyzji do śmierci to po śmierci też będzie żył bez Boga, razem z demonami w najstraszniejszych mękach w ogniu swej nienawiści.
Pan powiedział: „Tak właśnie jest. Przekaż to innym, aby zobaczyli co ich czeka, gdy wybiorą życie poza Mną. Tylko wiara i miłość daje im przepustkę do nieba. A tą przepustką jest dar zbawienia, który wysłużyłem dla wszystkich, wszędzie, teraz i na zawsze. To jest przepustka, a pieczątką i podpisem [nadającym ważność tej przepustki] jest wiara, miłość i całkowite oddanie się pod Moje skrzydła. Amen.”
Mława dnia 2.11.2016 r.
|
|
|
 |
| Logowanie |
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|