Strona Główna · Katechezy, artykuły · Film DOBRA NOWINA · Film GOOD NEWS · Linki 21.04.2026
Nawigacja
Strona Główna
Wspólnota
Akceptacja kościelna
Osoby odpowiedzialne
Kronika
Katechezy, artykuły
KERYGMA Podręcznik Ewangelizatora
SŁOWO ŻYCIA - książka
Film DOBRA NOWINA
Film GOOD NEWS
Kontakt
Linki
Kategorie Newsów
Galeria
Świadectwa
Filmiki ewangelizacyjne
Szukaj
Młodzieniec z Nain Łk 7,11-17
I.Czytanie Łk 7,11-17
11 Wkrótce potem udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki.
12 Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego - jedynego syna matki, a ta była wdową. Towarzyszył jej spory tłum z miasta.
13 Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz!”
14 Potem przystąpił, dotknął się mar - a ci, którzy je nieśli, stanęli - i rzekł: „Młodzieńcze, tobie mówię wstań!”
15 Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.
16 A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: „Wielki prorok powstał wśród nas, i Bóg łaskawie nawiedził lud swój”.
17 I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.

II. Wprowadzenie do medytacji lub kontemplacji
W tamtych czasach sytuacja wdów była nie do pozazdroszczenia. Pracą zarobkową najczęściej rolnictwem zajmował się małżonek, gdy on umierał, wdowa otrzymywała wsparcie od swoich dorosłych dzieci. W tym przypadku sytuacja była tragiczna dla wdowy z Nain. Miała tylko jedynego syna i właśnie on umarł. Jezus użalił się. Z własnej inicjatywy podszedł i wskrzesił chłopca. Nie czekał na modlitwę wstawienniczą tak jak w przypadku prośby setnika aby uzdrowić jego sługę.
Zawsze dzieją się cuda gdy kondukt pogrzebowy tego świata spotyka się z konduktem żywych, czyli Jezusa i jego Kościoła . On przyszedł na świat, aby przez swoja śmierć i zmartwychwstanie dać życie światu.
On przychodzi do każdego z nas, aby wskrzeszać do życia, przychodzi do mojego i Twojego życia abyśmy już nigdy nie umarli.
On też przyłącza nas do swego konduktu żywych bo idąc za Jezusem otrzymuje się nowe życia, które jest życiem wiecznym ponieważ Jezus powiedział „kto we Mnie wierzy ma życie wieczne” (J 6,47). Jak się idzie z Nim to wiele takich cudów się ogląda. Gdy ktoś został w kondukcie pogrzebowym taki cud widzi się raz a potem wraca się do domu i zapomina się o tym cudzie. Tak jest z tymi, którzy nie przyłączyli się do Jezusa. Nie ma siły, statystycznie każdy człowiek w życiu się, choć raz nawraca i raz odchodzi od wiary (statystycznie!). Prawdziwym jednak cudem jest wiara, jaką miał Abraham i apostołowie (poza Judaszem).
Jezus mówi do apostołów, że będą dokonywać wspanialszych cudów. Dlaczego? Ponieważ ten młodzieniec ożył, ale tylko fizycznie, potem po latach umarł, może ze starości, ale umarł. Natomiast Jeus wysłał apostołów, aby wskrzeszali do nieśmiertelności.
Pierwszą osobą, która zmartwychwstała i juz nigdy nie umiera jest Jezus. Otrzymał ciało, które już nie umiera. Podobnie uczyni z tymi, którzy za zycia ziemskiego uwierzyli w Niego i za Nim poszli.
Gdy umrze nasze ciało i ponownie otrzymamy przy końcu świata nowe ciała, juz nigdy nie umrzemy. Nie tylko dusza, ale i ciało zmartwychwstanie.
Czyż nie szkoda czasu na grzebanie zmarłych? Jezus powiedział do tego, którego powołał. „Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże!" (Łk 9,60). Czyż nie lepiej zająć się wskrzeszaniem dusz przez przyjęcie wiary w Jezusa? W mocy Ducha Jezusowego wszystko jest możliwe.

III. Medytacja lub kontemplacja (do wyboru lecz łatwiej medytuje sie fragmenty ewangelii dotyczące mów, wskazań moralnych, wypowiedzi, dyskusji a do kontemplacji bardziej nadają się sceny, wydarzenia, czynności, uzdrowienia, cuda, męka Jezusa itp.)

Medytacja (rozmyślanie, rozważanie jakiś treści, słów lub czynów):
Zastanów się jak słowa ewangelii odnoszą się do twojego życia, do ciebie samego, na dzień dzisiejszy. Zastanów się nad tymi słowami i obrazami z tej ewangelii, które wzbudzają w tobie jakieś reakcje: negatywne lub pozytywne.
Negatywne, gdy widzisz, że słowa ewangelii pokazują w tobie jakiś brak miłości, złe postępowanie, negatywne myślenie o innych, sobie samym lub Bogu, słabość, grzech, nieufność do Boga, nałóg, złe przyzwyczajenie, błędne drogi życia, itp.
Pozytywne, gdy widzisz, że myślisz i postępujesz tak jak chciałby tego od ciebie Jezus, gdy czujesz że słowa ewangelii pocieszają cię bo jesteś wierny słowom Jezusa i Jego woli. Rozmyślaj o tych sprawach które cię poruszyły ale zawsze odnośnie do swojej osoby – nie rozważaj grzechów innych ludzi ani ich dobrych czynów.
Zobacz jakie były motywy twojego działania, jakie były twoje myśli, czy nie było rozdźwięku między twoimi wewnętrznym myśleniem a zewnętrznym działaniem i słowami.
Wzbudź w sobie poczucie obecności Jezusa, który jest blisko ciebie i patrzy na ciebie z miłością nie po to aby ciebie sądzić ale pocieszyć, poprowadzić i dać ci siebie samego tak jak to już raz zrobił na krzyżu.

Kontemplacja (trwanie w obecności, dosłownie uważne patrzenie)::
Należy robić to samo co w medytacji lecz tutaj należy wzbudzić w sobie myśli, które są obrazami lub scenami wizualnymi w swojej wyobraźni.
Zobacz gdzie dzieje się dana scena (w domu, synagodze, nad jeziorem Tyberiackim, wśród tłumów itp.), popatrz na osoby które występują w tej scenie z ewangelii (np. Jezus, niewidomy, kobieta z tłumu, Piłat).
Możesz w tej scenie umieścić siebie samego jako widza lub obsadzić siebie w jakieś roli i wczuć się w ta osobę co wtedy myślała, czego pragnęła, co przezywała (np. Piotr chodzący po wodzie). Następnie, zobacz co mówią i robią te osoby które występują w danej scenie.

IV. Rozmowa z Jezusem
Słuchaj myśli które do ciebie przychodzą w postaci słów lub obrazów - to co do ciebie mówi Jezus w twoim wnętrzu przychodzi przez słowo lub obraz (rzadziej).
Poddaj się biernie temu co chce ci przekazać. Staraj się nie przeszkadzać Mu w tym. Przeważnie są to słowa pocieszające skierowane do ciebie osobiście, kilka zdań, przekonujących cię o Jego obecności i miłości. Rzadziej słowa upomnienia, które wypowiada z miłością, nigdy nie potępiając, ale wskazując na drogę poprawy i powrotu do Niego.
Słowa Jego nie potępiają, zawsze są zgodne z Pismem Świętym i nauką Kościoła. Gdy tak nie jest to nie są to słowa od Boga lecz od ciebie samego lub od złego ducha.
Trwaj przed Jezusem całym sobą. Zamknij oczy. Módl się obecnością. Poczuj Jego obecność. Trwaj przy Nim. Przytul się do Niego. Możesz sobie pomóc wejść w to przytulenie przez krótkie wezwania np. „Jezu kocham Ciebie”, ,,weź mnie do swojego serca, „jestem Twój”. To rozmowa serca z sercem. Słuchaj Go. Powiedz: ,,mów Panie Twój sługa słucha”
W Twojej medytacji następuje etap skupienia na Bogu, spoczywania w Nim. Trwaj kilka minut bez słów w Bogu, sercem przy Sercu. Zamieszkaj w Jego sercu.
Pamiętaj, aby w tym momencie skupić się na Bogu, na Jego słowie, a nie na sobie. Niech ono pomaga Ci poznać i rozumieć siebie.

V. Przywołaj z pamięci teraz słowa lub obrazy, które przyszły od Boga, zastanów się nad nimi i najlepiej zapisz w postaci kilku zdań. Zastanów się nad wskazaniami Jezusa odnośnie twego aktualnego życia. Postaraj się postanowić, aby te słowa zrealizować.
Pamiętaj jednak zawsze, że nie koniecznie musi to słowo pochodzić od Boga oraz to, że nawet gdy pochodzi od Niego to On nie zniewala cię tym słowem ponieważ Jezus nigdy nie przymusza, nie zabiera człowiekowi wolności. Słowa od Boga poza tym, że nie potępiają człowieka, nie sprzeciwiają się nauce Kościoła i Pismu Świętemu, nie zniewalają a po zastosowaniu się do nich przynoszą dobre owoce.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.