|
|
| Tracić życie |
Św. Ignacy Antiocheński, skazany na pożarcie przez dzikie zwierzęta, prosił, aby nikt nie wstawiał się za nim, by uratować mu życie: „Oddajcie mi przysługę największą i pozwólcie mi złożyć siebie samego Bogu w ofierze... wtedy będę naprawdę uczniem Jezusa Chrystusa, gdy świat mojego ciała nawet widzieć nie będzie”. Wielki męczennik wziął na serio słowa Pana: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je” (Mk 8, 34-35). Pragnienie męczeństwa powinno znaleźć miejsce w sercu każdego chrześcijanina, nie na to, by go łudzić marzeniami o bohaterstwie, którego zapewne Bóg nie zażąda nigdy od niego, lecz by pobudzać go do wielkoduszności i wspaniałomyślności w każdej okoliczności życia. Chrześcijanin, który oszczędza się i stara się dawać Bogu tylko to, co jest ściśle konieczne, by Go nie zdradzić, i bardziej usiłuje unikać krzyża niż go nieść, raczej bronić siebie samego niż zapierać się, raczej zachować swoje życie niż oddać je, nie jest prawdziwym uczniem Chrystusa. Jeśli nie jest mu dane dowieść swojej miłości i wiary przez krwawe męczeństwo, powinien jednak świadczyć o tej wierze i miłości, przyjmując wielkodusznie wszystkie obowiązki, jakie nakłada naśladowanie Chrystusa, i nie cofać się nigdy przed ofiarą,
O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy, Żyć Bogiem, t. III, str. 149
|
|
|
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
|
|
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.
Brak ocen.
|
|
 |
| Logowanie |
Zapomniane hasło? Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
|
|